Kategorie: Wszystkie | dania główne | przekąski | ryby | sałatki | sosy | słodkości | zupy
RSS
poniedziałek, 06 kwietnia 2009
baza i...
W sobotę mój ukochany powiedział: "jedziemy na wycieczkę!". Szybko się spakowałam i pojechaliśmy. Po drodze zgarnęliśmy dwóch znajomych. Będąc u jednego z nich i czekając, aż się zbierze, natrafiłam na książkę kucharską Marty Gessler. Ze względu na to, że Kuba był już gotowy, szybko przeglądnęłam co w niej jest i zapamiętałam zdjęcie, na którym była czerwona cebula.
Później, leżąc na łączce, przypominałam sobie co w niej było. Czerwona fasola... Tuńczyk... Winegret... Myślałam, co zrobić sobie na obiad do pracy, gdzie szłam dnia następnego... Sałatka szybka do zjedzenia i pożywna. No i przede wszystkim smaczna!
W kuchni kocham improwizację, do bazy dodałam żółtego sera. Brakowało mi zielonych oliwek. Dzięki serowi, tuńczykowi, fasoli miałam siłę pracować, dzięki kompozycji smakowej chciało mi się pracować nawet w słoneczną, pachnącą wiosną niedzielę.
 
Baza:
 
czerwona cebula
puszka tuńczyka w sosie własnym
puszka czerwonej fasoli
 
dodatki? co podniebienie i dusza zapragnie!
 
sos winegret
 
jj
uwaga uwaga :D
19 kwietnia 2009r. - Dzień Czosnku
piątek, 03 kwietnia 2009
sola

Nie będę się rozpisywać po, prostu przekleję to co Marta Geissler napisała. Ona na pewno ujęła to lepiej niż ja, mimo wielkich wysiłków, bym o zrobiła. Tylko zdjęcia pozostaną moje. I mały komentarz na końcu.

 

Wystarczy, że do soli w śmietanie dodasz winogrona, a potrawa zmieni smak i nazwę. Nazywać się będzie... sola w sosie Véronique

Pewien rzymski restaurator Alfredo, nie mogąc wytrzymać braku apetytu swojej ciężarnej żony, postanowił do makaronu dodać parmezan, śmietanę i masło. Powstało danie, które zasmakowało nie tylko żonie. Sos Alfredo był początkiem śmietanowych sosów w makaronowych potrawach. Każdy kucharz ma swoje sekrety. Dodatki podkręcają potrawę. Zamiast wina można dodać do sosu szampana. Powstanie sola w sosie Champagne. Jeśli dodamy japoński 'chrzan', stworzymy sos Wasabi. Ale warto zacząć od podstaw. Dlatego dziś sos podstawowy. Nazywać się będzie...

 

Sola w sosie śmietanowym

(porcja dla 1 osoby, czas wykonania 15-20 min)



200 g filetu z soli

1 łyżka masła

1 płaska łyżeczka cukru

100 ml białego wina wytrawnego

sok z pół cytryny

1 szalotka lub pół małej cebuli

200 ml śmietany 36-proc.

pół łyżeczki soli do smaku



Cebulę drobno posiekać, zeszklić na maśle. Na niej ułożyć płaty soli, zalać winem i dusić ok. 5 min. Dodać śmietanę, sok z cytryny. Przyprawić cukrem i solą. Gotować, aż sos zgęstnieje. Podawać z ryżem jaśminowym.

 

Źródło: Wysokie Obcasy

 

Niemiałam białego wina więc użyłam szampana. Wyszło bardzo smaczne ale… na 4 płaty soli wzięłam proporcjonalnie 2 cytryny. Niestety okazało się to za dużo… przepis świetny, ale po cytrynowej modyfikacji.

 

h

wtorek, 31 marca 2009
mamałyga z bryndzą

Mamałyga - narodowa rumuńska potrawa, z mąki albo kaszy kukurydzianej (pierwotnie z gryczanej) popularna w krajach południowo-wschodniej Europy, znana m.in. w kuchni węgierskiej, Sasów siedmiogrodzkich, bułgarskiej i ukraińskiej.

Sposób przyrządzenia mamałygi jest bardzo prosty - wystarczy zagotować w wodzie lub mleku mąkę kukurydzianą. W zależności od stosunku płynu do mąki uzyskuje się ciasto o różnej konsystencji i twardości.

Dawniej mamałyga stanowiła podstawowy pokarm biedoty. Spożywano ją na śniadanie lub wieczerzę jako główne danie, zaś na obiad jako dodatek. W twardej odmianie używano jej m.in. jako prowiant na drogę oraz wałówkę dla drwali.

Tradycyjnie Węgrzy siedmiogrodzcy jedzą ją jako dodatek do paprykarza z kurczaka (csirkepaprikás), Rumuni zaś - z gołąbkami (sarmale). Jako samodzielne danie podaje sie ją z owczym bądź krowimtwarogiemśmietaną) bądź cukrem. (ze

Odmianą mamałygi jest polenta - pochodząca z Włoch potrawa o konsystencji papki, pierwotnie z mąki kasztanowej, obecnie głównie z kukurydzianej, niekiedy z serem - a także huculska kulesza z bryndzą.

 

Taką oto znalazłam definicję na wikipedii.

 

Kiedy zamykam oczy widzę słońce. Wiosna nachodzi. Na zewnątrz jeszcze całkiem jej nie widać, ale czuję ją w sobie.

 

Dziś zrobiłam mamałygę z bryndzą.

 

1 szklankę kaszki kukurydzianej zagotowałam z 2 szklankami osolonej wody. Gotowałam i mieszałam tak długo, aż kaszka nabrała odpowiednio gęstej konsystencji. Podzieliłam ugotowaną mamałygę na dwie części. Pierwszą wyłożyłam dno wysmarowanego masłem naczynia żaroodpornego, wierzch posypałam ziołami prowansalskimi  pokruszoną bryndzą (ok. 1 opakowania), całość przykryłam drugą częścią mamałygi i polałam kwaśną śmietaną. Wszystko razem zapiekłam w piekarniku ok. 20 minut w 180 stopniach.

 

Mamałygę z bryndzą podałam jako dodatek do grillowanego bakłażana. Całość do smaku popaćkałam sosem z pomidorów (niestety zważywszy na porę roku i jakość pomidorów dostępnych w sklepach użyłam tych z puszki) i bazylii. 

 

j

poniedziałek, 30 marca 2009
Krwawe ziemniaki

Krwawe ziemniaki

 

Przepis wyczaiłam u Nigelli. Nie mogłam potem dojść, jak się to robiło, całe szczęści zapamiętałam nazwę, więc wstukałam w googlach krwawe ziemniaki i hop siup oto i one:

 

Składniki dla 2 osób:

 

6 młodych ziemniaków

Mozzarella

Mała cebula

 

Ziemniaki pieczemy w mundurkach ok. 1 godziny. Po upieczeniu drążymy środki i wypełniamy je mieszaniną pokrojonych w kostkę środków ziemniaków, cebuli, mozzarelli i keczupu (wg uznania). Wszystko razem zapiekamy jeszcze ok. 20 min.

 

m

na początek: kwaśna sałata

Kwaśna sałata

 

Na przepis trafiłam oglądając jeden z programów na kuchnia TV, a może była to Nigella? Bez znaczenia, kwestia polegała na tym, że chciało mi się coś kwaśnego. Sałatkę, którą podejrzałam w telewizji, troszkę zmodyfikowałam. Bazą podstawową były same ogórki, kapary i sałata. Ja dodałam soczewicę i pomidora, które ładnie łagodzą kwas kaparów. Dzięki nim sałatka jest mniej krzykliwa. Sos tradycyjny. Osobiście boję się sosów i na razie nie wychodzę poza ten oparty na oliwie i occie i czosnkowy. Każdy ma jakieś lęki :)

 

Składniki na sałatę dla 3 osób:

 

Kapary

4 średnie kiszone ogórki

Sałata rzymska

2 średnie pomidory

Ugotowana soczewica ok. ¾ szklanki

 

Oliwa

Musztarda Dijon

Ocet balsamiczny

Sól, pieprz

 

Sałatę rzymską targamy na mniejsze kawałki wg uznania. Ogórki, wraz z wyfiletowanymi pomidorami kroimy na drobną kostkę. Wszystko to mieszamy razem w misce, wraz z kaparami i sosem, który robimy następująco: w słoiczku mieszamy trochę oliwy (ok. 4 łyżek z octem balsamicznym (ok. łyżeczki), musztardą (ok. 1 łyżkę) i odrobiną soli i pieprzu.

 

k

niedziela, 29 marca 2009
powitanie

Wszystko polega na poczuciu własnej wartości, na poczuciu, że żadna góra nie jest nie do zdobycia. W kuchni można wszystko. Chodzi o zabawę. Moja kuchnia polega na improwizacji. Dopiero się uczę, wiem ilu rzeczy jeszcze nie wiem, ale staram się ciągle doskonalić. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się otworzyć własną restaurację. Jeśli nie… trudno. Nie szkodzi to jednak w publikowaniu dla was przepisów na potrawy, które mnie jakoś tam urzekły. Moja kuchnia oparta jest głównie na warzywach, choć nie stronię od nabiału, jajek i czasem ryb. Mięsa, jak takiego, jednak tu nie znajdziecie. Chcę pokazać, że kuchnia wegetariańska nie musi być nudna. Że na tej płaszczyźnie również można wykazać się pomysłowością i przede wszystkim dobrym smakiem. Mam nadzieję, że będzie wam smakowało. Pozdrawiam i egeszege…wege!*

*od węgierskiego egeszegedre, czyli na zdrowie. Niestety nie wiem jaka jest pisownia ;)